Markiplier ma najwięcej akcji GoPro. Kurs wzrósł o ponad 100 proc.
Mark Fischbach, jeden z najpopularniejszych youtuberów świata, kupił około 8,5 proc. akcji GoPro. W tym samym czasie zachwalał nową kamerę tej firmy za 699 dolarów.

Fot. José Manuel Ramírez Brenis / Pexels
Mark Fischbach, znany na YouTube jako Markiplier, ma dziś najwięcej akcji GoPro spośród pojedynczych właścicieli. Jako pierwszy podał to 31 sierpnia Bloomberg. Twórca zebrał około 8,5 proc. akcji spółki, czyli mniej więcej 13,5 mln sztuk. Serwis PetaPixel szacuje, że wydał na nie około 9,3 mln dolarów.
Giełda zareagowała od razu. Na zamknięciu sesji 31 sierpnia kurs GoPro wzrósł o 46 proc., do 1,37 dolara. Po zamknięciu giełdy rósł dalej. W sumie akcje w ciągu jednego dnia podrożały ponad dwukrotnie. Wcześniej spadły do rekordowo niskiego poziomu 0,57 dolara. Od dłuższego czasu kosztowały mniej niż dolara. To granica wymagana przez giełdę Nasdaq.
Wiadomość o zakupie wyszła na jaw dwa dni przed premierą kamery Mission 1 Pro ILS. To niewielka kamera filmowa z wymiennymi obiektywami. Kosztuje 699,99 dolara i trafiła do sprzedaży 2 września. Kanał Fischbacha subskrybuje blisko 40 mln osób. Twórca poświęcił kamerze 14-minutową i bardzo pochlebną recenzję. Bloombergowi powiedział krótko, że akcje wydawały mu się niedowartościowane.
Dlaczego to ważne?
Twórca reklamujący produkt to codzienność. Twórca jako największy właściciel giełdowej marki to nowość. Fischbach ma już doświadczenie w biznesie. Sam sfinansował horror „Iron Lung”. Film kosztował około 3 mln dolarów, a w kinach zarobił około 50 mln dolarów. Wcześniej zainwestował też w Stradę, narzędzie do wymiany plików dla filmowców. Zakup akcji GoPro pasuje do szerszej zmiany. Najwięksi twórcy coraz częściej biorą udziały w firmie i wpływ na jej działanie, a nie tylko wynagrodzenie za pokazanie produktu.
Jest też pytanie o uczciwość wobec widzów. Gizmodo zwraca uwagę, że w recenzji kamery, przy której był kod zniżkowy z prowizją, nie padło ani słowo o zakupie akcji. Formalnie to inwestycja bez wpływu na zarządzanie firmą. Dla widza jest jednak duża różnica między poleceniem produktu, bo się podoba, a poleceniem produktu firmy, której jest się współwłaścicielem. W Polsce taki związek trzeba jasno oznaczyć. Wymagają tego rekomendacje Prezesa UOKiK dotyczące treści reklamowych.
Co dalej?
Sytuacja GoPro pozostaje trudna. Przychody w drugim kwartale spadły o 31,3 proc. rok do roku, do około 105 mln dolarów. Strata wyniosła 51 mln dolarów. Sprzedaż kamer zmalała o 38 proc. Zatrudnienie zmniejszono w tym roku o 23 proc. Zarząd ostrzegał, że ma poważne wątpliwości, czy firma zdoła dalej działać. Analitycy wyceniają akcje średnio na 0,50 dolara.
Nie wiadomo, czy widzowie jednego youtubera kupią tyle kamer za 699 dolarów, żeby to zmienić. Odpowiedź przyniesie sezon świąteczny. Na razie Fischbach dał GoPro to, czego marka nie miała od lat. To uwaga ludzi, którzy naprawdę kupują kamery.
Źródła
- Tubefilter — wielkość pakietu (8,5%, ok. 13,5 mln akcji), cena Mission 1 Pro ILS i premiera 2 września, wideo recenzyjne, wizyta na NAB, 31.08.2026
- PetaPixel — szacowany wydatek 9,3 mln USD, wycena GoPro, box office Iron Lung, cytat Bloomberga, 31.08.2026
- Gizmodo — skok akcji o 46%, wątpliwości audytora co do kontynuacji działalności, liczba subskrybentów, nieujawnienie pakietu w recenzji z kodem afiliacyjnym, 31.08.2026
- Yahoo Finance / Investing.com — przychody Q2 -31,3% do ok. 105 mln USD, 51 mln USD straty netto, redukcja zatrudnienia o 23%, zamknięcie na 1,37 USD, cel analityków 0,50 USD, 31.08.2026