Warunki Mety od 20 listopada. Jej bot przejrzy stronę firmy, która ma profil na Facebooku
Od 20 listopada Meta może wysyłać na strony firm programy, które pobierają z nich treści. Google i OpenAI robią to tylko na stronach, do których prowadzą reklamy kupione u nich.

Fot. Daniil Komov / Pexels
Meta przesunęła nowe warunki dla firm na 20 listopada 2026 roku. Zapis o botach został ten sam. Warunki Mety pozwolą jej skanować strony każdej firmy z fanpage’em albo kontem na Instagramie. Dotyczy to także firm, które nie kupują reklam. Porównaliśmy ten zapis z tym, co o swoich botach od reklam piszą Google i OpenAI. U nich taki bot sprawdza strony, do których prowadzą reklamy.
Meta odłożyła start o trzy tygodnie i zostawiła zapis o botach
Nową datę podał agencji Reuters rzecznik Mety 23 października. Wcześniej był to 30 października. Meta chce w tym czasie wyjaśnić, co się zmienia, a co nie. Nowa data dotyczy Regulaminu handlowego i warunków dla reklam kupowanych samemu. Obecny Regulamin handlowy pochodzi z 6 marca 2024 roku.
Już 17 października Meta usunęła z tekstu zdanie o trenowaniu swoich produktów na pobranych treściach. Zmianę zauważył serwis The Verge. Reszta zapisu, który opisaliśmy 18 października, została. Meta nadal może wysyłać boty i tworzyć testowe dane logowania. To konto, dzięki któremu bot przejdzie przez rejestrację na stronie.
Skargi nie ustały. Grupa Movement for an Open Web złożyła skargę do Komisji Europejskiej i do brytyjskiego urzędu CMA, który pilnuje uczciwej konkurencji. Prosi o wstrzymanie warunków. Brytyjskie zrzeszenie wydawców News Media Association nazwało zmianę daty „przerwą, a nie rozwiązaniem”.
Amerykańskie zrzeszenie News/Media Alliance mówi, że skupia ponad 2 tysiące wydawców. Wysłało list do szefa Mety Marka Zuckerberga. Chce, by Meta wycofała warunki. Pyta też, które boty wyśle na strony. Chce wiedzieć, czy Meta uszanuje plik z zakazami dla botów i płatny dostęp do tekstów. Europejska Rada Wydawców, czyli EPC, chce osobnej zgody na każde inne użycie treści.
Meta w polskim regulaminie 26 października podaje 30 października
Sprawdziliśmy polską wersję nowego regulaminu na stronie Facebooka 26 października. Na górze strony wciąż stoi stara data, czyli 30 października. Nowej daty tam nie ma.
Zapis o botach jest długi. Firma upoważnia Metę do używania „web scraperów, botów, robotów, pająków, crawlerów i agentów użytkownika”. Boty mogą zapisywać, czytać i pobierać treści ze stron, które łączą się z ofertą firmy. Zapis obejmuje też linki, które wrzucają inni ludzie. Celem mają być produkty Mety dla reklam i dla firm oraz bezpieczeństwo jej serwisów.
W polskim tekście nie ma słów „robots.txt” ani „trenować”. Robots.txt to plik na stronie, w którym właściciel mówi botom, czego nie wolno im czytać. Zgoda działa bez podpisu. Wystarczy dalej korzystać z produktów Mety po powiadomieniu o zmianie. Regulamin ogranicza też kwotę, jaką Meta może być winna firmie. To 100 dolarów albo suma, którą firma zapłaciła Mecie przez rok, jeśli jest wyższa.
Meta, Google i OpenAI różnie opisują swoje boty od reklam
Każda z trzech firm dzieli boty według zadań. Różnią się tym, jak mocno wiążą je z reklamą.
Meta opisuje pięć botów na stronie dla programistów. Meta-ExternalAds zbiera treści dla reklam i usług dla firm. Meta-ExternalAgent zbiera treści do uczenia modeli AI. Według Mety oba da się zablokować w pliku robots.txt. Dwa inne boty, FacebookExternalHit i Meta-ExternalFetcher, mogą ten plik czasem pominąć. Regulamin nie odsyła do tej strony.
Google używa do reklam bota AdsBot. Według opisu Google bot ten sprawdza jakość stron, do których prowadzą reklamy w Google Ads. Pomija ogólne zakazy z pliku robots.txt, bo zgodziła się na to firma, która kupiła reklamę. Tak samo działa bot AdSense. Pisaliśmy o tym przy okazji blokady robota Mediapartners-Google. Do uczenia modeli Gemini Google ma osobny znacznik Google-Extended. Jego blokada nie zmienia miejsca strony w wynikach Google.
OpenAI ma bota OAI-AdsBot dla reklam w ChatGPT. Według opisu OpenAI bot ten wchodzi tylko na strony zgłoszone jako reklamy. Dane z niego nie służą do uczenia modeli. Do tego OpenAI ma osobnego bota GPTBot. Można go zablokować w pliku robots.txt.
Różnica dotyczy zakresu. Google i OpenAI łączą bota z konkretną reklamą. Meta łączy zgodę z samym kontem firmy i z linkami, które wrzucają inni. James Grimmelmann, profesor prawa z Uniwersytetu Cornella, mówił o tym serwisowi Nieman Lab. Jego zdaniem dla wydawców to zgoda na uczenie AI na ich tekstach. Mówił jednak o pierwszej wersji, jeszcze ze słowem o trenowaniu.
Polska Izba Wydawców radzi wydawcom przemyśleć fanpage’e
Polska Izba Wydawców opisała sprawę 19 października. Sześć dni później dopisała nową datę. Tytuł komunikatu izby mówi, że wydawcy powinni rozważyć, czy ich strony mają zostać w mediach społecznościowych. Izba powołuje się na zrzeszenie wydawców INMA. Według INMA firma nie może się wypisać, więc ma dwa wyjścia. Można zgodzić się na szerokie pobieranie treści albo odejść z Facebooka i Instagrama.
Zapis nie dotyczy jednak tylko wydawców. Obejmuje każdą polską firmę, która ma fanpage albo konto firmy na Instagramie. Sklep w sieci, biuro księgowe czy szkoła języków też są nim objęte. Wystarczy, że używają tych kont po 20 listopada. Żadna z nich nie musi przy tym kupować reklam.
Właściciel strony może w Polsce zastrzec treści przed botami
Artykuł 26³ ustawy o prawie autorskim pozwala kopiować dostępne utwory do eksploracji tekstów i danych. To maszynowe czytanie i badanie dużych zbiorów tekstów. Wyjątek nie działa, gdy właściciel praw to zastrzegł. Przy treściach w sieci zastrzeżenie musi dać się odczytać maszynowo. Przepis przenosi do Polski artykuł 4 unijnej dyrektywy 2019/790.
Ustawa nie wymienia z nazwy pliku robots.txt. Nie wiadomo też, jak sąd oceni takie zastrzeżenie, gdy firma przyjęła regulamin Mety. Prawnik Matt Topic radził wydawcom w USA zakładać, że sąd uzna zapis Mety. Więcej o prawie, które dotyczy AI w reklamie, zebraliśmy na stronie prawo i AI w marketingu.
Meta nie podpisała też unijnego kodeksu dla firm, które tworzą duże modele AI. Ogłosił to 18 lipca 2025 roku Joel Kaplan, szef spraw globalnych Mety. W kodeksie są dobrowolne zasady o prawie autorskim.
Firma sprawdzi w pliku robots.txt, które boty Mety wpuszcza
To sprawdzenie zajmuje minutę. Wystarczy otworzyć adres swojej strony z dopiskiem /robots.txt. Potem trzeba poszukać nazw meta-externalagent i meta-externalads. Jeśli ich nie ma, boty Mety słuchają tylko ogólnych zasad z tego pliku. Linia „Disallow” przy meta-externalagent to sposób, który podaje sama Meta. Blokuje on bota, który zbiera treści do uczenia AI.
Źródła
- Meta, Regulamin handlowy (podgląd nowej wersji) — polska wersja nowych warunków, sprawdzone 26.10.2026
- Meta for Developers, boty Mety — lista botów i zasady robots.txt
- Google Search Central, boty specjalne — AdsBot i Mediapartners-Google
- Google Search Central, typowe boty — znacznik Google-Extended
- OpenAI, boty OpenAI — OAI-AdsBot, GPTBot
- Polska Izba Wydawców — komunikat, 19 i 25.10.2026
- Ustawa o prawie autorskim, art. 26³ — eksploracja tekstów i danych
- EUR-Lex, dyrektywa 2019/790 — art. 4 ust. 3
- Reuters przez BusinessDay — skarga Movement for an Open Web, 22.10.2026
- PPC Land — przesunięcie na 20 listopada, reakcje EPC i NMA, 23.10.2026
- Unite.AI — list News/Media Alliance, 2026
- Nieman Lab — opinie prawników, 15.10.2026
- The Register — Meta nie podpisuje kodeksu GPAI, 18.07.2025