Co czwarty kibic nie wie, gdzie obejrzeć mecz. Badanie Gracenote w sześciu krajach
Należące do Nielsena Gracenote przebadało 3 tys. widzów sportu w sześciu krajach: 26 proc. regularnie nie potrafi ustalić, który kanał lub serwis pokazuje wydarzenie, a 85 proc. chce widzieć tę informację na ekranie startowym telewizora.

Fot. Vitaly Gariev / Pexels
Prawa do transmisji sportowych są dziś rozproszone między więcej stacji i aplikacji niż kiedykolwiek, a widzowie coraz częściej gubią się w tej układance. Z opublikowanego 1 września badania Gracenote – spółki Nielsena zajmującej się danymi o treściach – wynika, że 26 proc. kibiców zawsze lub często nie wie, gdzie szukać interesującego ich wydarzenia. W grupie 18–34 lata odsetek rośnie do 36 proc., wśród widzów po 65. roku życia spada do 16 proc.
Raport „Home Screen Advantage” powstał na podstawie ankiety wśród ok. 3 tys. dorosłych oglądających sport w telewizji – po ok. 500 osób w Australii, Brazylii, Niemczech, Meksyku, Wielkiej Brytanii i USA – zrealizowanej między 29 czerwca a 8 lipca. Najczęstszym sposobem na znalezienie meczu jest wyszukiwarka (68 proc. badanych), ale 32 proc. skarży się, że wyniki często nie wskazują lokalnego nadawcy. Wśród najmłodszych ten problem zgłasza 47 proc.
Oczekiwania są jednoznaczne: 85 proc. kibiców chce, by ekran startowy telewizora pokazywał nadchodzące mecze i miejsce transmisji – od 72 proc. w Niemczech po 96 proc. w Meksyku. 91 proc. uważa, że zebranie informacji sportowych w jednym miejscu ułatwiłoby oglądanie, a 67 proc. interesuje się spersonalizowanymi terminarzami i statystykami. Poza transmisjami na żywo 77 proc. ogląda programy okołosportowe, a 38 proc. woli skróty od pełnych meczów.
Dlaczego to ważne
Dla platform to nie tylko kwestia wygody, lecz także ryzyko odpływu abonentów. Dwie trzecie badanych płaci już za co najmniej jeden serwis ze sportem, a połowa deklaruje gotowość dokupienia kolejnego. Ta widownia chce wydawać pieniądze, ale nie chce szukać. Trent Wheeler, szef innowacji produktowych w Gracenote, zwraca uwagę, że ligi mnożą sposoby kontaktu z fanami, a mimo to widzowie wciąż mają kłopot ze znalezieniem transmisji. Gracenote ma oczywiście gotowe rozwiązanie – API On Sports obejmujące ponad 75 dyscyplin i 340 lig w ponad 50 krajach.
Dla reklamodawców badanie wyostrza znany dylemat connected TV. Ekran startowy to najcenniejsza powierzchnia reklamowa u Samsunga, LG, Roku czy Amazona i każdy wiersz oddany na odkrywanie sportu to wiersz niesprzedany marce. Jak zauważa PPC Land, grupa najbardziej dotknięta problemem – 18–34 lata – jest jednocześnie najtrudniej dostępna w telewizji linearnej i najchętniej płaci za subskrypcje. Frustrowanie jej jest kosztowne.
Co to oznacza dla polskiego rynku
Polska nie była objęta badaniem, ale mechanizm jest ten sam: Ekstraklasa, Liga Mistrzów, tenis czy siatkówka rozjechały się między Canal+, Polsat Box Go, TVP, Viaplay i platformy globalne, a kibic coraz częściej pyta w wyszukiwarce, „gdzie oglądać”. To argument dla producentów telewizorów i operatorów, by testować sportowe moduły „gdzie obejrzeć” – najpewniej w wersji sponsorowanej, jako kompromis między odkrywaniem treści a monetyzacją ekranu startowego. Pełne tabele dla poszczególnych krajów zawiera komunikat Gracenote.
Źródła
- Nielsen / Gracenote (news center) — pierwotny komunikat: próba, kraje, terminy badania, wszystkie główne liczby, cytat Wheelera, 1.09.2026
- PPC Land — podział wg wieku, odsetek nieudanych wyszukiwań, rozpiętość między krajami 72-96%, próba na kraj, 1.09.2026
- Broadband TV News — wskaźnik wyszukiwania w USA 32%, drugi cytat Wheelera, 2.09.2026
- Advanced Television — potwierdzenie danych, 1.09.2026