Awaria Albert Heijn wyłączyła aplikację i dostawy. Na półkach wiszą stare ceny
Ahold Delhaize wyłączył w poniedziałek część systemów po wykryciu problemu z bezpieczeństwem. W Holandii nie działają aplikacje i dostawy Albert Heijn, a etykiety w sklepach pokazują ceny z zeszłego tygodnia.

Fot. Jan van der Wolf / Pexels
W poniedziałek 12 października rano Ahold Delhaize podał, że wykrył problem z bezpieczeństwem w swojej sieci. Holenderska grupa handlowa wyłączyła część systemów, żeby je chronić. Najmocniej odczuwa to Albert Heijn, największa sieć supermarketów w Holandii. Awaria Albert Heijn trwa od niedzieli po południu. Sklepy są otwarte.
Firma opublikowała komunikat jako informację poufną. Tak spółki giełdowe w Unii oznaczają wiadomości, które mogą wpłynąć na kurs akcji. Przyczyny awarii nie podano.
Albert Heijn, Etos i Gall & Gall nie przyjmują zamówień przez internet
Według komunikatu Albert Heijn nie działają strony, aplikacje ani infolinia. Dotyczy to także drogerii Etos i sklepów z alkoholem Gall & Gall. Sieć wyłączyła systemy logistyczne. Dlatego zakupy zamówione przez internet nie dojadą do klientów, dopóki firma tego nie odwoła.
Stanął też program lojalnościowy. Nie działają osobiste rabaty na karcie Bonus ani zbieranie znaczków Koopzegels i punktów Air Miles. Ważne są tylko promocje z gazetki na ten tydzień. Klienci, którzy stracą osobisty rabat, mają dostać zwrot. Sieć prosi, żeby zachowali paragony.
Elektroniczne etykiety w sklepach Albert Heijn pokazują stare ceny
Kasy działają. Elektroniczne etykiety na półkach mogą jednak pokazywać promocje z zeszłego tygodnia. Cena na półce bywa więc niższa niż przy kasie. Telewizja NOS podała, że jeden ze sklepów w Amsterdamie wywiesił kartki z ostrzeżeniem o złych cenach.
Delhaize w Belgii i sieci w USA też mają kłopoty
Belgijska telewizja VRT podała, że klienci Delhaize nie mogą złożyć nowych zamówień na ten tydzień. Serwis RetailTrends napisał, że nie działają strony amerykańskich sieci Food Lion i Hannaford. Działa za to Bol, holenderski sklep internetowy tej samej grupy.
Grupa ma za sobą podobną sprawę. W listopadzie 2024 roku awaria wyłączyła zamówienia przez internet w czterech sieciach w USA. W kwietniu 2025 roku firma przyznała, że ktoś ukradł pliki z jej wewnętrznych systemów w USA.
Polskie prawo każe sprzedać towar po niższej cenie
W Polsce taki spór rozstrzyga ustawa o informowaniu o cenach z 2014 roku. Według jej artykułu 5 klient może żądać sprzedaży po cenie dla siebie korzystniejszej, gdy cena na półce różni się od ceny w kasie. Za takie różnice UOKiK ukarał w 2020 roku właściciela Biedronki kwotą 115 mln zł. Także w Polsce wiele promocji działa tylko w aplikacjach. Tak działa na przykład program lojalnościowy Burger Kinga w Polsce, a Tesco pokazuje reklamy na ekranach w sklepach i w aplikacji.
Na razie tracą klienci Albert Heijn, którzy kupują z dostawą do domu i zbierają punkty. Traci też sama sieć: nie sprzedaje przez internet i musi oddać część rabatów. Bez strat działa na razie tylko Bol.
Źródła
- Ahold Delhaize — dokument źródłowy: komunikat spółki (informacja poufna), 12.10.2026
- Albert Heijn — komunikat dla mediów o awarii, 12.10.2026
- NOS — dostawy, ceny w sklepach, Delhaize, 12.10.2026
- RetailTrends — Food Lion, Hannaford i Bol, 12.10.2026
- The Record — awaria w USA z 2024 r. i kradzież plików, 17.04.2025
- e-prawnik.pl — kara UOKiK dla właściciela Biedronki, art. 5 ustawy o cenach, 12.08.2020