Strona główna
piątek, 2 października 2026 WARSZAWA 14:51 NOWY JORK 08:51
AI · Search · Performance · Przetargi
Z ostatniej chwili

Brad Pitt w reklamie Mercedes-AMG prosi o kolejne ujęcia. Tym razem mówi

SEO i AI search

Google: treści z AI trzeba sprawdzać ręcznie. Dotyczy to też tytułów i altów

Google każe ręcznie sprawdzać treści z AI przed publikacją. Zasada obejmuje teraz z nazwy tytuły, opisy meta, dane strukturalne i alty zdjęć.

Grzegorz Kubicki 2.10.2026, 13:05 opracowane z 3 źródełGoogle Search Central (dokument źródłowy), Search Engine Journal, Search Engine Roundtable
Dłonie zaznaczają markerem fragmenty wydrukowanego dokumentu

Fot. Kaboompics / Pexels

Google zmienił 1 października 2026 roku swoją stronę z zasadami dla treści pisanych przez AI. Teraz wprost każe sprawdzać treści z AI ręcznie, zanim trafią na stronę. Chodzi o sam tekst, ale też o tytuły, opisy w wynikach wyszukiwania i opisy zdjęć. Zmiana jest na stronie Google Search Central o treściach z generatywnej AI.

Google dopisał trzy zdania o błędach modeli

Nowy fragment mówi, że model nie wyszukuje faktów. Zgaduje, jakie słowa pasują do siebie najlepiej. Dlatego w tekście mogą pojawić się zmyślone informacje, które Google nazywa halucynacjami. Według Google trzeba je wyłapać przed publikacją, a nie po niej.

Search Engine Journal sprawdził, co jeszcze się zmieniło. Reszta strony została bez zmian. Dotyczy to też zasad o masowym wytwarzaniu treści słabej jakości.

Tytuł, opis i alt tekst sprawdza człowiek, a nie wtyczka

Poprzednia wersja strony była z października 2025 roku. Mówiła tylko ogólnie, że sprawdzanie obejmuje metadane, czyli dane o stronie widoczne dla wyszukiwarki. Nowa wymienia je z nazwy: znacznik tytułu, opis meta, dane strukturalne i tekst alternatywny zdjęć. Google tłumaczy, że wszystkie te pola mogą pokazać się w wynikach wyszukiwania.

Search Engine Roundtable podaje, że Google chciał ujednolicić stronę z tym, co jego pracownicy mówią na spotkaniach Search Central. Zmiana przychodzi zaraz po wrześniowej aktualizacji antyspamowej Google. Wcześniej Google opisał system AI do wyłapywania kanałów ze słabymi treściami.

Właściciel sklepu może sprawdzić dwadzieścia losowych opisów meta

Wiele narzędzi do sklepów i blogów potrafi dziś napisać setki opisów meta i altów jednym kliknięciem. Google nie mówi, że za to karze. Mówi za to, że takie pola trzeba przeczytać tak samo uważnie jak artykuł.

Najprościej zacząć od próbki. Wystarczy wyeksportować opisy meta i alty napisane przez narzędzie w ostatnich trzech miesiącach i przeczytać dwadzieścia losowych. Jeśli w którymś jest zła cena, zła data albo funkcja, której produkt nie ma, w pracy brakuje kroku, o którym pisze Google.

Źródła

  1. Google Search Central (dokument źródłowy) — strona o treściach z generatywnej AI, aktualizacja 1 października 2026
  2. Search Engine Journal — co dodano i co zmieniono, 1 października 2026
  3. Search Engine Roundtable — powód zmiany podany przez Google, 1 października 2026

Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741.  ·  Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 516 110 813, redakcja@marketingnewsroom.pl.  ·  Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki.  ·  Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.