Strona główna
czwartek, 10 września 2026 WARSZAWA 21:59 NOWY JORK 15:59
AI · Search · Performance · Przetargi
Z ostatniej chwili

Primark uruchomi dostawę do domu w Wielkiej Brytanii. Magazyn już kupiony

AI

Apple Reference Image. iPhone udowodni, że zdjęcie nie jest z AI

Apple Reference Image ma odpowiadać na jedno pytanie: czy zdjęcie zrobił aparat, czy model.

Grzegorz Kubicki 10.09.2026, 20:55 opracowane z 3 źródełMacRumors, TechCrunch, AppleInsider
Osoba przeglądająca zdjęcia na ekranie laptopa przy biurku z aparatem

Fot. MART PRODUCTION, Pexels

Apple pokazało 9 września funkcję, która ma odpowiadać na proste pytanie: czy to zdjęcie zrobił aparat, czy model. Apple Reference Image działa w iPhone 18 Pro i 18 Pro Max, trzeba ją włączyć samemu. Firma porównuje ją do negatywu, bo tworzy wzorzec, którego nie da się później zmienić.

Aparat podpisuje dane z matrycy w chwili naciśnięcia migawki

Mechanizm zaczyna się w sprzęcie. Nowa matryca w głównym aparacie podpisuje dane na poziomie pojedynczych punktów obrazu, dokładnie w momencie zrobienia zdjęcia. Podpisane dane idą do Private Cloud Compute, czyli do chmury Apple, i tam powstaje wzorcowy obraz.

Efekt widać w aplikacji Zdjęcia. Obok oryginału pojawia się wzorzec, więc człowiek może zestawić jedno z drugim i zobaczyć, czy ktoś coś dorobił albo usunął. Apple udostępniło też interfejsy w iOS 27, iPadOS 27 i macOS 27, żeby inne aplikacje mogły pokazywać ten wzorzec u siebie.

W Unii Europejskiej funkcja nie działa od premiery

To najważniejszy haczyk dla polskiego czytelnika. W Unii Europejskiej robienie wzorcowego obrazu nie jest dostępne w dniu premiery telefonu. Użytkownik z Unii może natomiast wywołać i obejrzeć wzorzec na systemach iOS 27, iPadOS 27 i macOS 27. W Chinach funkcji nie ma wcale, z powodu lokalnych przepisów.

Kto planuje oprzeć proces akceptacji materiałów na tej funkcji, powinien więc sprawdzić, gdzie fizycznie powstają zdjęcia. Telefon kupiony w Polsce nie da na starcie tego samego co ten z innego rynku.

SynthID ma rozpoznawać obrazy zrobione przez AI

Apple zapowiedziało też drugą część układanki. Jeszcze w tym roku, w aktualizacji oprogramowania, dojdzie obsługa standardu SynthID, który służy do rozpoznawania obrazów wygenerowanych albo poprawionych przez AI. Razem z danymi opisowymi w pliku daje to dwa niezależne sygnały: skąd plik pochodzi i czy przeszedł przez model.

Marki zyskują dowód, że zdjęcie produktu jest prawdziwe

Dla marketingu to narzędzie do jednej konkretnej sprawy: zdjęć, które muszą być wiarygodne. Zdjęcie produktu w sklepie internetowym, materiał z otwarcia punktu, dokumentacja szkody w reklamacji, zdjęcie nieruchomości w ogłoszeniu. Wszędzie tam podejrzenie o dorobienie czegoś w modelu kosztuje zaufanie.

Dobrze to układa się z tym, co branża robi od lipca, gdy ustala, kto oznacza reklamy zrobione przez AI. Obowiązek mówi, że odbiorca ma wiedzieć, z czym ma do czynienia, a Apple daje pod to techniczny dowód. Szerzej o tym, jakie obowiązki ma dziś marketing, piszemy w przewodniku o prawie i AI w marketingu.

Na razie warto zrobić jedno: ustalić w zespole, które rodzaje zdjęć mają być zawsze autentyczne, a w których wolno użyć grafiki z modelu. Bez tej listy żadne narzędzie nie pomoże, bo nie będzie wiadomo, co sprawdzać.

Źródła

  1. MacRumors — opis dzialania i ograniczen funkcji, 9 wrzesnia 2026
  2. TechCrunch — kontekst i cel funkcji, 9 wrzesnia 2026
  3. AppleInsider — szczegoly techniczne, 9 wrzesnia 2026

Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741.  ·  Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 516 110 813, redakcja@marketingnewsroom.pl.  ·  Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki.  ·  Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.