Strona główna
środa, 2 września 2026 WARSZAWA 18:19 NOWY JORK 12:19
Reklama · Media · Public relations
Reklama

FTC pozywa Amazona: ukryta dopłata w aukcjach reklamowych miała trwać siedem lat

Amerykański regulator i 22 stany twierdzą, że Amazon dokładał do aukcji reklam ukrytą cenę minimalną i zawyżał stawki ponad miliona reklamodawców. Dla kupujących retail media spór o cenę zmienia się w spór o zaufanie.

Grzegorz Kubicki 2.09.2026, 14:20 opracowane z 3 źródełAdweek, Digiday, Marketing Dive
Dwóch pracowników przenosi paczkę w hali magazynowej pełnej regałów z kartonami.

Fot. Tiger Lily / Pexels

Federalna Komisja Handlu (FTC) oraz prokuratorzy generalni 22 stanów złożyli pozew przeciwko Amazonowi w sądzie federalnym w stanie Waszyngton. Zarzut brzmi: od 2019 roku firma zawyżała ceny w aukcjach reklam w wyszukiwarce swojego sklepu. Według FTC dotknęło to ponad milion marek i sprzedawców, a Amazon zarobił na tej praktyce ponad 20 miliardów dolarów.

Amazon sprzedawał reklamy sponsorowane w modelu aukcji drugiej ceny, w którym zwycięzca płaci o cent więcej niż drugi oferent. Regulator twierdzi, że firma dołożyła do tego niewidoczną „miękką cenę minimalną”, w praktyce fikcyjnego licytanta, który podbijał cenę końcową do poziomu bliskiego maksymalnej ofercie reklamodawcy. W 2021 roku mechanizm miał działać w 30–40 procentach aukcji, w 2024 roku już w około 80 procentach. Największe podwyżki miały przypadać na Prime Day i Black Friday. Przewodniczący FTC Andrew Ferguson ujął to krótko: „Amazon ma miliony klientów reklamowych, których wprowadzono w błąd, każąc im płacić znacznie więcej”.

Amazon odrzuca zarzuty i nazywa pozew chybionym. Firma podaje, że średni koszt kliknięcia w Sponsored Products, po uwzględnieniu inflacji, nie zmienił się między 2019 a 2024 rokiem, a współczynnik konwersji wzrósł o 24 procent. Twierdzi też, że ceny minimalne są standardem w branży, a większość zwycięskich reklam w 2024 roku nie była najwyższymi ofertami, bo o wyniku aukcji decyduje również trafność. Cytowane w pozwie e-maile pracowników to według firmy luźne pomysły, a nie polityka cenowa.

AdSense in-article 336x280

Dlaczego ta sprawa jest inna

To pierwsza interwencja regulatora wymierzona w mechanikę aukcji zamkniętej platformy retail media. Ten kanał urósł do trzeciej pozycji w reklamie cyfrowej, za wyszukiwarką i mediami społecznościowymi, w dużej mierze dzięki danym zakupowym, których nikt spoza sieci handlowej nie jest w stanie zweryfikować. Właśnie ta nieprzejrzystość jest przedmiotem sprawy. Przeciwko Amazonowi toczą się obecnie trzy postępowania FTC, a w tym najbardziej prawdopodobnym finałem są kary, zwroty dla reklamodawców i nakazane przez sąd zmiany w cenniku, nie podział firmy.

Co z tego wynika dla polskiego rynku

W Polsce Amazon nie jest pierwszym wyborem w retail media. Tę rolę pełnią Allegro i sieci handlowe, które budują własne platformy reklamowe. Wnioski są jednak wspólne. Kupujący powierzchnię w zamkniętych sieciach mają dziś publiczny, udokumentowany powód, by pytać o dokumentację aukcji, o istnienie i wysokość cen minimalnych oraz o zapisy umowne na wypadek, gdyby praktyki cenowe okazały się nieuczciwe. Sprawa w Stanach potrwa lata. Pytania do polskich sieci można zadać już przy najbliższym budżecie.

Źródła

  1. Adweek — pozew FTC i główne liczby, 31.08.2026
  2. Digiday — mechanizm miękkiej ceny minimalnej, 01.09.2026
  3. Marketing Dive — odpowiedź Amazona i dokumenty wewnętrzne, 01.09.2026

Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741.  ·  Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 500 440 666, redakcja@marketingnewsroom.pl.  ·  Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki.  ·  Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.