Twórcy chcą udziałów w markach, nie tylko stawki. Cherub podaje widełki 0,1 do 3 proc.
Twórcy internetowi coraz częściej biorą udziały w markach zamiast stawki za post, a Cherub podał widełki takich umów.

Fot. Kampus Production / Pexels
Twórcy internetowi coraz częściej biorą udziały w markach zamiast samej stawki za post. Alix Earle weszła tak w 2024 roku do marki napojów Poppi. Firma Cherub, która łączy twórców z markami, podała w tym tygodniu serwisowi Digiday własne widełki dla takich umów.
Cherub daje doradcy od 0,1 do 3 proc. udziałów
Widełki są szerokie, bo praca za nimi bywa bardzo różna. Twórca, który wrzuci dwa posty, jest na dole. Ten, który pomaga ułożyć produkt i zostaje na dwa lata, jest na górze. Serwis Inc. podał węższy przedział: od 0,1 do 0,5 proc. Żadna z tych liczb nie jest standardem. To punkt wyjścia do rozmowy, która wcześniej dotyczyła tylko ceny za jeden post.
Alix Earle weszła do marki Poppi w 2024 roku
Ta umowa jest dziś punktem odniesienia dla innych twórców. Pokazuje też słabą stronę takiego układu. Udziały płacą dopiero wtedy, gdy ktoś kupi firmę albo wejdzie do niej po wyższej cenie. Stawka za post płaci po fakturze.
Driptail urósł 60 razy od marca do lipca
Driptail to aplikacja zakupowa o modzie. Wpuściła twórców jako udziałowców i od marca do lipca tego roku zwiększyła liczbę użytkowników 60 razy. Tak podaje Digiday. Firma potraktowała udziały jako koszt dotarcia do ludzi, a nie jako koszt reklamy. Założyciele mówią wprost: twórca z udziałem wrzuca posty także wtedy, gdy budżet się skończył.
Agencja UTA i fundusz Baukunst siadają po tej samej stronie
Po umowę sięgają obie strony rynku. Aly Grant kieruje działem twórców w agencji UTA. Kate McAndrew jest partnerką w funduszu Baukunst. Maggie Sellers Reum z HSR Ventures powiedziała serwisowi Inc., że udziały to „deser, a nie główne danie” (cytat po angielsku). W Polsce rozmowa nadal toczy się o stawkę, a prawie połowa marek przyznaje, że nie umie jej wycenić. Polskie zestawienia twórców też idą w stronę rzetelności, a nie własności, czego przykładem jest plebiscyt Rzetelny Influencer.
Policzmy dolną granicę. Przy 0,1 proc. twórca dostaje jedną tysięczną firmy. Żeby wyszło z tego tyle, co z rocznej umowy na posty, firma musiałaby być warta tysiąc razy więcej niż ta umowa. Przy stawce 100 tysięcy złotych rocznie to 100 milionów złotych wyceny. I dopiero po sprzedaży.
Źródła
- Digiday — materiał o umowach udziałowych z twórcami, wrzesień 2026; Inc.