Wydawcy chcą, by roboty AI się przedstawiały. Firmy AI miałyby płacić 53 tys. dolarów
Roboty odpowiadają dziś za ponad 60 proc. ruchu w internecie. Ponad 300 szefów wydawnictw pojechało 29 września 2026 roku do Waszyngtonu, żeby poprzeć nową ustawę.

Fot. Pavel Danilyuk / Pexels
Roboty odpowiadają dziś za ponad 60 proc. ruchu w internecie. Ponad 300 szefów wydawnictw pojechało 29 września 2026 roku do Waszyngtonu, żeby poprzeć nową ustawę. Nosi nazwę Stealth Bot Prohibition Act i zakazuje robotom AI działania z ukrycia.
Valerie Foushee, Laurel Lee i Gus Bilirakis złożyli projekt w lipcu
Projekt trafił do Izby Reprezentantów pod koniec lipca 2026 roku. Podpisało go troje posłów: Valerie Foushee, Laurel Lee i Gus Bilirakis. Robot miałby podawać, kim jest i po co bierze treść. Nie mógłby udawać człowieka. Nie mógłby też wynajmować domowego adresu IP, żeby ominąć blokadę.
FTC i prokuratorzy stanowi mieliby karać po 53 tys. dolarów
Pilnować mają Federalna Komisja Handlu oraz prokuratorzy generalni stanów. Za jedno złamanie przepisu grozi 53 tys. dolarów. Stan Nowy Jork uchwalił swoją wersję wcześniej w 2026 roku.
Roger Lynch i Debi Chirichella polecieli na spotkania
W grupie byli Roger Lynch, prezes Condé Nast, Debi Chirichella, szefowa Hearst Magazines, i Mike Reed, prezes USA Today Co. Danielle Coffey kieruje organizacją News/Media Alliance, która mówi w imieniu ponad 2 tys. marek medialnych. Reed nazwał projekt „ważnym krokiem w stronę jawności” tego, jak używa się treści wydawców.
TollBit naliczył 22 mld pobrań w pół roku
Firma TollBit naliczyła ponad 22 mld pobrań przez roboty AI w pierwszej połowie 2026 roku. Wizyty takich robotów na stronach wydawców wzrosły sześciokrotnie między pierwszym a czwartym kwartałem 2025 roku. Politico wydaje już jedną czwartą rachunku za serwery na blokowanie robotów.
Wydawcy tracą też zwykły ruch z wyszukiwarki
Roboty to jedna strona rachunku. Druga to spadek wejść z Google, bo ruch z Google do wydawców spadł o 40,2 proc.. Część redakcji odkupuje ten ruch, a wydawcy kupili w Google reklamy za 113 mln dolarów. Polskie serwisy mają ten sam problem, tylko mniejszą skalę.
Rachunek jest prosty. Jedno złamanie zakazu ma kosztować 53 tys. dolarów. Politico oddaje już jedną czwartą kosztów serwerów na samo odsiewanie robotów. Licencja stanie się opłacalna dopiero wtedy, gdy ukrywanie się będzie kosztować więcej.
Źródła
- Digiday — Relacja z wizyty w Waszyngtonie, nazwiska uczestników i liczby o pobieraniu treści, 29 września 2026
- AdExchanger — Szczegóły projektu, autorzy, wysokość kary i sposób egzekwowania