Dude Perfect rozstaje się z pierwszym prezesem w historii firmy
Dude Perfect i jego pierwszy prezes Andrew Yaffe rozstają się po niecałych dwóch latach. Firmą tymczasowo pokieruje inwestor.

Fot. Ron Lach / Pexels (Pexels License)
Dude Perfect rozstaje się z Andrew Yaffe’em, pierwszym prezesem w historii tej firmy. Objął stanowisko w październiku 2024 roku i odchodzi po niecałych dwóch latach. Obie strony mówią o wspólnej decyzji.
Yaffe i rada nadzorcza inaczej widzieli kolejny etap
We wspólnym oświadczeniu napisano, że strony zaczęły inaczej patrzeć na kolejny etap rozwoju firmy. Obowiązki tymczasowo przejmuje Patrick Hurley, wieloletni inwestor i doradca.
Yaffe przyszedł z ligi NBA. W Dude Perfect zbudował zarząd, poszerzył ofertę produktową i podpisał umowy handlowe z State Farm, Disneyem, marką BODYARMOR i McDonald’s. Za jego kadencji ruszyła trasa Squad Games w 2026 roku oraz podcast Almost Athletes.
Pięciu kolegów i sto milionów dolarów od inwestorów
Dude Perfect zaczęło 15 lat temu jako pięciu kolegów ze studiów nagrywających efektowne rzuty piłką. W 2024 roku firma zebrała 100 mln dolarów, żeby zmienić kanał w firmę medialną z trasami koncertowymi, podcastami i produktami licencyjnymi.
Te pieniądze robią z tego historię biznesową, a nie ciekawostkę z YouTube’a. Inwestorzy z zewnątrz oczekują planu, a plan musi mieć właściciela. Spór dotyczy tego, czym marka ma się stać dalej.
Firmy twórców wpadają w ten sam problem z zarządzaniem
Ten schemat powtarza się w całej branży twórców. Kanał rośnie, przychodzą pieniądze, firma zatrudnia zawodowych menedżerów, a potem okazuje się, że założyciele i menedżerowie chcą budować dwie różne firmy.
Inni twórcy wychodzą z tego inaczej. Markiplier kupił akcje GoPro i został największym akcjonariuszem, zamiast budować własną warstwę zarządu. Z kolei Amelia Dimoldenberg zakończyła Chicken Shop Date po 12 latach i przeszła do produkcji fabularnej.
O co zapytać przed podpisaniem umowy z firmą twórcy
Dla polskich reklamodawców to praktyczna lekcja, bo rodzime kanały też się usamodzielniają i zakładają spółki. Umowa sponsorska z firmą twórcy to umowa z podmiotem, który w czasie trwania kontraktu może dwa razy zmienić prezesa, choć twarze przed kamerą zostaną te same.
Dlatego bezpieczniejsze umowy wymieniają konkretne osoby, liczbę materiałów i warunki wyjścia, a nie samą nazwę marki. Ma to coraz większe znaczenie, bo kontrakty rosną, jak wtedy, gdy Google podpisał wieloletnią umowę z MrBeastem. Firma twórcy bez stałego prezesa to nie powód, żeby odchodzić od stołu. To powód, żeby jeszcze raz przeczytać kontrakt.
Źródła
- Axios — wspólne oświadczenie, tymczasowa nominacja i lista umów handlowych, 3 września 2026 (tekst po angielsku)
- Dallas Morning News — lokalna relacja o odejściu, 3 września 2026
- Tubefilter — branżowy przegląd wiadomości o twórcach, 4 września 2026
- Netinfluencer — kalendarium kadencji Yaffego, 4 września 2026