Andrew Robertson przejmuje Omnicom Advertising. Troy Ruhanen odchodzi
Andrew Robertson od razu obejmuje stanowisko szefa Omnicom Advertising. Zastępuje Troya Ruhanena, który przechodzi na emeryturę.

Fot. Mikhail Nilov / Pexels
Andrew Robertson od razu obejmuje stanowisko szefa Omnicom Advertising. Zastępuje Troya Ruhanena, który przechodzi na emeryturę. Omnicom ogłosił zmianę 9 września.
Robertson przechodzi z fotela przewodniczącego BBDO
Robertson pracuje w BBDO od 1995 roku i do tej pory był przewodniczącym tej sieci. Teraz odpowiada za całe ramię reklamowe grupy, a nie za jedną sieć w środku.
Przekazanie nie jest rozłożone w czasie. Omnicom wprowadził zmianę od razu, co zwykle znaczy, że następca był ustalony dużo wcześniej niż komunikat.
Ruhanen odchodzi po ponad 20 latach w grupie
Ruhanen przepracował w holdingu ponad dwie dekady i kierował Omnicom Advertising jako prezes. Powiedział, że firma zostaje w dobrych rękach, a wyjście uzgadniał z Johnem Wrenem, prezesem całej grupy Omnicom, już od jakiegoś czasu.
Zwłoka miała powód. Ruhanen został, żeby przeprowadzić jednostkę przez okres dużych zmian właścicielskich, zamiast odchodzić w ich trakcie.
Omnicom Advertising powstał po przejęciu Interpublic
Sama jednostka jest nowa. Grupa zbudowała ją pod koniec ubiegłego roku, po kupnie Interpublic Group, żeby zebrać sieci kreatywne w jednej strukturze. Robertson przejmuje więc organizację, która wciąż się układa.
Łączenie firm na taką skalę wciąż kosztuje etaty w całej branży. Po drugiej stronie rynku WPP tnie do tysiąca kolejnych etatów.
O co powinien zapytać polski klient przy najbliższym przeglądzie
Zmiana na szczycie holdingu rzadko zmienia codzienną pracę nad kontem. Zmienia natomiast to, kto decyduje, która sieć zatrzyma którego klienta, gdy dwie dawne konkurencyjne grupy siedzą pod jednym dachem. Sieci Omnicomu obsługują klientów także w Polsce, więc pytanie dotyczy również tutejszych umów.
Warto więc zadać trzy wąskie pytania. Z jakim podmiotem naprawdę jest podpisana umowa po połączeniu z Interpublic. Kto rozstrzyga konflikt interesów, jeśli konkurent trafi do siostrzanej agencji. I czy zespół pracujący nad marką zostaje bez zmian. Te odpowiedzi znaczą więcej niż nazwisko na pierwszym slajdzie. Duże konta potrafią zmienić właściciela szybko, co pokazało przejście globalnych mediów PepsiCo do Publicis.