Strona główna
wtorek, 15 września 2026 WARSZAWA 14:42 NOWY JORK 08:42
AI · Search · Performance · Przetargi
Z ostatniej chwili

Raport Antal: dyrektor marketingu zarabia od 25 do 28 tys. zł

Agenty i zakupy agentowe

Asystent, który odpowiada na pytania, to jedno. Program, który sam wchodzi na stronę, klika, wypełnia formularz i finalizuje zamówienie, to coś innego. Takie programy nazywa się agentami i właśnie wchodzą do zwykłego użytku. Ta strona zbiera to, co się z tym dzieje.

Agent nie odpowiada, agent wykonuje

Czat dostaje pytanie i zwraca tekst. Agent dostaje zadanie i robi kolejne kroki, aż je skończy: otwiera strony, czyta je, klika, wraca, poprawia. Jeśli coś nie wychodzi, próbuje inaczej. Z punktu widzenia serwisu wygląda to jak użytkownik, tylko bardzo szybki i pozbawiony cierpliwości do wyskakujących okien.

Dlatego strony, które dla człowieka są tylko męczące, dla agenta są nieprzejezdne. Okno zgody na ciasteczka bez wyraźnego przycisku, koszyk w kilku krokach z przeładowaniem strony, formularz z polem, które trzeba odgadnąć. Agent po prostu się zatrzymuje i klient nie kupuje.

Zakupy robione przez agenta zmieniają to, kto podejmuje decyzję

Gdy zamówienie składa program, cała warstwa przekonywania człowieka przestaje działać. Agent nie reaguje na zdjęcie modelki ani na napis o ostatnich sztukach. Bierze to, co da się odczytać: cenę, koszt dostawy, czas dostawy, warunki zwrotu, dostępność. Wygrywa sklep, który te rzeczy podaje jasno i w sposób czytelny dla maszyny.

Dla marek to nieprzyjemny wniosek. Przy zakupie przez agenta marka liczy się mniej, a parametry więcej. Chyba że klient wpisał nazwę marki wprost w zadanie, a to już jest kwestia tego, czy zna ją z innych miejsc.

Ruch z agentów psuje liczby w analityce

Agent wchodzi na stronę, otwiera pięć podstron i wychodzi. W raportach widać wejście bez kliknięcia w reklamę, krótki czas, brak źródła albo dziwne źródło. Przy większej skali zaczyna to zaniżać wskaźniki, które nikomu nic złego nie zrobiły, a po prostu mierzą teraz dwie różne rzeczy naraz.

Rozsądna reakcja to nie wyłączanie pomiaru, a rozdzielenie go: osobno ludzie, osobno programy. Inaczej przez pół roku nikt nie będzie wiedział, czy konwersja spadła, czy tylko przyszło więcej maszyn.

Blokowanie agentów to decyzja handlowa, nie techniczna

Część wydawców blokuje agenty, bo ci czytają treść i nie zostawiają ani kliknięcia, ani wyświetlenia reklamy. Część sklepów robi odwrotnie i ułatwia im zakupy, bo to dla nich kolejny kanał sprzedaży. Obie decyzje są sensowne i zależą od tego, z czego firma żyje.

Warto tylko pamiętać, że blokada działa na oba sposoby. Strona niedostępna dla programów nie trafi też do odpowiedzi, które te programy układają.

Najnowsze teksty w tym temacie

Ostatnia aktualizacja: 15 września 2026

Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741.  ·  Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 516 110 813, redakcja@marketingnewsroom.pl.  ·  Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki.  ·  Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.