Fake newsy w Polsce. Uwierzyło w nie 91 proc. badanych
Prawie każdy badany Polak dał się nabrać na fałszywą informację. Głównym miejscem, w którym one krążą, są media społecznościowe.

Fot. cottonbro studio / Pexels
Jak podaje serwis Newseria, Fundacja Digital Poland opublikowała raport „Dezinformacja oczami Polaków 2026”. Wynika z niego, że fake newsy w Polsce dotarły do 77 proc. badanych, a 91 proc. uwierzyło w co najmniej jedną fałszywą informację. Wyniki komentuje prof. Anna Jupowicz-Ginalska z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Media społecznościowe wskazuje 66 proc. badanych, dwa lata temu 55
Za główne miejsce, w którym krążą fałszywe informacje, badani uznają media społecznościowe. Wskazuje je 66 proc. osób. Dwa lata wcześniej było to 55 proc. To wzrost o jedenaście punktów w dwa lata. Prof. Jupowicz-Ginalska mówi, że social media to „zarzewie fake newsów”. Cytat pochodzi z materiału Newserii.
Tylko 13 proc. Polaków sprawdza treści w serwisach fact-checkingowych
Świadomość problemu jest wysoka. Dezinformację za poważny problem uznaje 75 proc. badanych. Nawyk sprawdzania jest jednak rzadki. Tylko 13 proc. korzysta ze specjalistycznych serwisów fact-checkingowych, czyli stron, które weryfikują pojedyncze informacje. To sygnał, że deklarowana czujność rzadko przekłada się na realne sprawdzanie.
Ponad połowa wierzy, że auta elektryczne palą się częściej
Raport wymienia konkretne fałszywe historie. Najpopularniejsza mówi, że samochody elektryczne zapalają się częściej niż spalinowe. Przyjmuje ją 54 proc. badanych. Dalej jest przekonanie, że żywność modyfikowana genetycznie szkodzi zdrowiu (52 proc.), oraz że płatności cyfrowe służą do inwigilacji (48 proc.). Dwie z tych trzech historii dotyczą wprost kategorii, które reklamują się w Polsce dużymi budżetami: motoryzacji i usług finansowych.
Marka płaci za odsłony obok treści, których nikt nie sprawdził
Dla marketera to nie jest temat wyłącznie medialny. Reklamy programatyczne, czyli kupowane automatycznie przez systemy, trafiają w te same kanały, w których krążą fałszywe narracje. Jeśli producent aut elektrycznych kupuje zasięg w mediach społecznościowych, jego przekaz może pojawić się obok treści, które podważają bezpieczeństwo jego produktu. Dlatego warto poprosić dom mediowy o listę miejsc, w których wyświetlały się reklamy, a nie tylko o wynik kampanii. Warto też z góry ustalić, jak marka reaguje, gdy fałszywa historia dotyczy jej kategorii. Branża układa podobne zasady przy treściach z AI: ustala właśnie, kto ma oznaczać reklamy zrobione przez sztuczną inteligencję, a Instagram obniża zasięgi profilom AI bez etykiety. Skala moderacji bywa przy tym mniejsza, niż sugerują zapowiedzi platform, bo TikTok ma w Unii 189 mln użytkowników i mniejszy zespół moderatorów niż dwa lata temu.
Źródła
- Newseria Biznes — materiał serwisu prasowego o raporcie, 3 września 2026 (materiał serwisu dla mediów)
- Fundacja Digital Poland — raport „Dezinformacja oczami Polaków 2026”, wrzesień 2026
- Press.pl — relacja branżowa o tym samym raporcie, wrzesień 2026