Fałszywe testy produktów w duńskich serwisach. Wydawca przyznał się do winy
Duński rzecznik konsumentów ukarał Obsidian Media grzywną 400 tys. koron. Pięć stron firmy udawało niezależne testy, a zarabiało na prowizjach od sklepów.

Fot. Ann H / Pexels
Duński rzecznik konsumentów Torben Jensen ogłosił 15 października 2026 roku karę dla firmy Obsidian Media. Zapłaci ona 400 tys. koron, czyli około 54 tys. euro, za ukrytą reklamę i fałszywe testy produktów na pięciu stronach internetowych. Firma przyznała, że złamała duńską ustawę o praktykach marketingowych. Podstawą tekstu jest komunikat duńskiego rzecznika.
Obsidian Media prowadził pięć stron z testami bez testów
Chodzi o strony forbrugsguiden.dk, forbruger-test.dk, senge-testeren.dk, bomagasinet.dk i bedste10.dk. Wyglądały jak niezależne poradniki dla kupujących. Miały rubryki „zalety i wady” oraz „nasza ocena”. Czytelnik mógł więc sądzić, że ktoś naprawdę używał opisanego łóżka.
Według rzecznika nikt tego nie robił. Autorzy streszczali cudze testy, opinie i dane techniczne. Firma zarabiała na afiliacji, czyli prowizji od sklepu za każdego klienta przysłanego ze strony. O tych umowach czytelnicy nie dowiadywali się w jasny sposób.
Torben Jensen mówi o rażącym złamaniu prawa
Rzecznik nazwał sprawę „rażącym naruszeniem ustawy o praktykach marketingowych” (tłum. z duńskiego). Dodał, że ludzie muszą móc ufać, że test opisany jako niezależny jest prawdziwy. Urząd zgłosił firmę na policję latem 2025 roku. We wrześniu 2025 roku Obsidian Media sprzedał wszystkie pięć stron.
Polskie strony z rankingami działają na tych samych zasadach
W Polsce też jest wiele stron z rankingami typu „najlepszy materac” czy „ranking odkurzaczy”. Wiele z nich zarabia na linkach afiliacyjnych. Polskie prawo także zakazuje ukrytej reklamy. Od 2023 roku sklepy muszą też podawać, czy i jak sprawdzają opinie klientów.
Google patrzy na takie strony podobnie. W tym tygodniu pisaliśmy, że Google karze strony, w których zabrakło pracy człowieka. Reklamy oceniają też urzędy w innych krajach. Niedawno ASA zakazała reklamy marki Huel. ASA to brytyjski urząd nadzoru nad reklamą.
Firmy, które płacą za ruch ze stron z rankingami, mogą dziś przejrzeć listę swoich partnerów w sieci afiliacyjnej. Przy każdej stronie z napisem „test” warto zapytać, czy ktoś naprawdę sprawdził produkt. Jeśli nie, strona ryzykuje to samo, co Obsidian Media.
Źródła
- Forbrugerombudsmanden (dokument źródłowy) — komunikat o karze 400 tys. koron, 15.10.2026
- Recordere.dk — relacja o karze, 10.2026
- Markedsforing.dk — relacja prasy branżowej, 15.10.2026