Strona główna
poniedziałek, 28 września 2026 WARSZAWA 09:12 NOWY JORK 03:12
AI · Search · Performance · Przetargi
Z ostatniej chwili

Bel Brands zdjęło uśmiech maskotce The Laughing Cow. Nowe opakowania są w 4700 sklepach

SEO i AI search

Google wprowadziło przekierowanie goto w wynikach. Narzędzia SEO tracą część danych

Kliknięcie w wynik Google idzie teraz przez adres google.com/goto. Narzędzia do sprawdzania pozycji muszą wysłać więcej zapytań i gubią dalsze miejsca.

Grzegorz Kubicki 28.09.2026, 07:18 opracowane z 2 źródełSearch Engine Land, Search Engine Roundtable
Wydruk z wykresami i tabelami danych leżący na biurku

Fot. Lukas Blazek / Pexels

Serwis Search Engine Land opisał 25 września 2026 roku przekierowanie goto w wyszukiwarce Google. Kliknięcie w wynik nie prowadzi już wprost na stronę. Najpierw trafia na adres, który zaczyna się od google.com/goto. Testy ruszyły w lipcu, a Google potwierdziło zmianę w sierpniu.

Człowiek przy komputerze prawie tego nie widzi. Przeglądarka zatrzymuje się na chwilę na adresie Google i idzie dalej. Programy, które czytają wyniki, widzą znacznie więcej.

Search Engine Land liczy koszt: więcej zapytań na jedno słowo

Narzędzia do sprawdzania pozycji wczytują stronę z wynikami i idą za linkami. Teraz każdy link trzeba najpierw rozwiązać przez adres Google. Dopiero potem widać prawdziwy adres strony. To mnoży liczbę zapytań na jedno słowo kluczowe. Search Engine Land pisze, że zbieranie takich danych robi się droższe.

Google podaje SerpApi jako przykład narzędzia do zablokowania

Search Engine Roundtable pisze, że Google przedstawiło zmianę jako ochronę wyników. Chodzi o programy, które kopiują je na dużą skalę. Google podało SerpApi jako przykład. Z tą samą firmą toczy też spór w sądzie o wykorzystanie swoich treści. Bariera techniczna dochodzi więc do sporu prawnego.

Dane poniżej dwudziestej pozycji znikają pierwsze

Narzędzia dobrze trzymają czoło listy. Dalsze miejsca sprawdzają rzadziej i łatwiej je gubią. Search Engine Land pisze, że poniżej pozycji od 10 do 20 dane są mniej pewne. Najszybciej zobaczą to zespoły, które rozliczają się z długiego ogona fraz.

Polskie agencje zobaczą to w raporcie za wrzesień

W Polsce raporty SEO często pokazują liczbę fraz w pierwszej dziesiątce i pierwszej pięćdziesiątce. Gdy narzędzie gubi część wyników, ta liczba spada sama z siebie. Ruch na stronie może przy tym stać w miejscu. To sygnał, że zmieniło się źródło danych, a nie pozycja strony. Podobny kłopot był wcześniej, gdy ruch z Google do wydawców spadł o 40,2 proc., bo trudno było oddzielić zmianę algorytmu od zmiany pomiaru.

Dane z narzędzi mylą się też przy pojedynczych rynkach. Rok temu widoczność sklepów w Google spadła w Niemczech, a część spadku brała się z metody pomiaru. Kto chce zrozumieć, jak zmieniają się wyniki z odpowiedziami modeli, znajdzie to w tekście o tym, jak działają wyszukiwarki z AI.

Zmiana działa od sierpnia i objęła większość wyników

Raport za wrzesień będzie pierwszym z pełnym efektem. Porównanie liczby fraz z sierpnia i z września pokaże skalę ubytku w danych. Jeśli różnica jest duża, pytanie o sposób liczenia idzie do dostawcy narzędzia, a nie do zespołu SEO.

Źródła

  1. Search Engine Land — Analiza przekierowania goto i jego wpływu na dane o wynikach, 25 września 2026
  2. Search Engine Roundtable — Wrześniowe podsumowanie zmian w Google, potwierdzenie wdrożenia, wrzesień 2026

Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741.  ·  Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 516 110 813, redakcja@marketingnewsroom.pl.  ·  Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki.  ·  Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.