Strona główna
piątek, 11 września 2026 WARSZAWA 00:33 NOWY JORK 18:33
AI · Search · Performance · Przetargi
Z ostatniej chwili

Zakupy seniorów: 34 proc. wydatków w dyskontach wobec 44 proc. u ogółu

AI search w Polsce

Coraz więcej osób nie przegląda listy linków, a po prostu dostaje odpowiedź. Pytanie wpisują w ChatGPT, w Perplexity albo w wyszukiwarkę Google, która sama układa odpowiedź z kilku stron. Dla marki to zmiana zasad: liczy się już nie tylko miejsce w wynikach, ale to, czy model w ogóle wymieni jej nazwę. Ta strona zbiera to, co o tym wiemy, i jest aktualizowana, gdy pojawia się coś nowego.

Odpowiedź zamiast listy linków zmienia cały układ

Klasyczna wyszukiwarka pokazuje dziesięć adresów i zostawia wybór człowiekowi. Silnik AI robi coś innego: czyta kilka stron i pisze z nich jedną odpowiedź. Czasem podaje źródła, czasem nie. Skutek jest prosty. Zamiast dziesięciu szans na klik zostaje jedno miejsce, w którym można się pojawić albo nie.

Drugi skutek jest mniej oczywisty. Człowiek, który dostał gotową odpowiedź, często nie wchodzi już na żadną stronę. Ruch z wyszukiwarek spada, choć zainteresowanie tematem zostaje takie samo. Dlatego w raportach widać mniej wejść, a sprzedaż nie musi spadać w tym samym tempie.

Silniki AI biorą odpowiedzi z tekstów, które dają się zacytować

Modele nie mają własnej wiedzy o cenach, ofertach i firmach. Gdy pytanie dotyczy czegoś konkretnego, szukają w internecie i czytają strony. Wybierają te, z których łatwo wyjąć zdanie: takie, gdzie odpowiedź jest na górze, napisana wprost, z datą i liczbą.

Stąd praktyczny wniosek. Strona, która zaczyna się od trzech akapitów wstępu, przegrywa ze stroną, która w pierwszym zdaniu mówi, ile coś kosztuje albo jak długo trwa. To nie jest nowa sztuczka SEO, to po prostu pisanie od najważniejszego.

Na własnej stronie da się zmienić mniej, niż obiecują poradniki

Nie istnieje znacznik, który każe modelowi wymienić markę. Działa natomiast kilka zwyczajnych rzeczy. Jasna odpowiedź w pierwszym akapicie. Widoczna data aktualizacji. Spójna nazwa firmy w całym serwisie, bez trzech różnych wersji. Własne dane, których nie ma nikt inny, bo właśnie po nie model sięga. Do tego strona, która pozwala robotom wejść, a nie blokuje wszystkiego, co nie jest przeglądarką.

Warto też sprawdzić, co o marce mówią inne strony. Modele czytają porównywarki, fora i serwisy branżowe. Jeśli w pięciu takich miejscach firma jest opisana źle albo wcale, sama strona firmowa tego nie naprawi.

Widoczność w AI mierzy się inaczej niż pozycje

Pozycja w wynikach jest jedna i da się ją odczytać. Odpowiedź modelu jest za każdym razem trochę inna, więc jedno sprawdzenie nic nie mówi. Sensowny pomiar wygląda tak: stała lista pytań, każde zadane kilka razy, i wynik podawany jako procent odpowiedzi, w których marka się pojawiła.

Osobno warto liczyć dwie rzeczy. Pierwsza to wskazanie marki w treści odpowiedzi. Druga to cytowanie strony jako źródła. To nie to samo i nie zawsze idzie w parze.

Najnowsze teksty w tym temacie

Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741.  ·  Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 516 110 813, redakcja@marketingnewsroom.pl.  ·  Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki.  ·  Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.