Chrome liczy reklamy na stronach. Cztery nowe wskaźniki w CrUX
Google dodał 15 września cztery eksperymentalne wskaźniki reklamowe do raportu CrUX. Mówią, ile reklam widać na ekranie oraz ile danych i czasu procesora zabierają.

Fot. Pavel Danilyuk / Pexels
Google dodał cztery nowe wskaźniki reklamowe do raportu CrUX. Zmianę ogłosił 15 września na blogu dla programistów Chrome. Wpis podpisał Alex Cone.
Liczba reklam i gęstość mówią o tym, co widać na ekranie
Pierwszy wskaźnik to średnia liczba reklam w widocznej części strony. Drugi to gęstość, czyli średni udział tej części ekranu zajęty przez reklamy. Jak podaje Search Engine Land, Chrome sprawdza widoczny obszar raz na sekundę.
Dwie strony mogą mieć tyle samo reklam i różne wyniki. Jedna duża reklama nad tekstem daje niską liczbę i wysoką gęstość. Dlatego Google podaje obie wartości osobno.
Waga reklam liczona jest w bajtach i milisekundach
Dwa kolejne wskaźniki mówią o koszcie, a nie o miejscu. Waga sieciowa to dane, które pobierają reklamy. Waga procesora to czas ich pracy w milisekundach. Obie narastają przez całą wizytę.
Chrome rozpoznaje reklamy po ruchu w sieci i po tym, jakie skrypty się uruchamiają. Liczby obejmują więc cały mechanizm reklamowy strony, a nie samą grafikę.
Google nie podał żadnego progu ani celu
Wszystkie cztery wskaźniki są eksperymentalne. Nie należą do Core Web Vitals, czyli zestawu miar szybkości strony od Google. Firma nie podała progu ani wartości docelowej. Nie ma więc normy, do której trzeba się dociągnąć.
Dane działają jak reszta raportu. Wynik podawany jest dla 75. percentyla, czyli wartości, poniżej której mieści się trzy czwarte wizyt. Google pisze, że pokrycie będzie rosło przez miesiąc. Opis jest pod adresem developer.chrome.com/docs/ads.
Polski wydawca sprawdzi konkurenta bez pytania go o zgodę
Raport CrUX jest jawny. Serwis w Polsce może więc sprawdzić te same cztery liczby u konkurenta. Zmienia to rozmowę handlową, bo kupujący też może to zrobić przed rezerwacją. Podobny ruch Google zrobił wcześniej po stronie treści, gdy zaczęło płacić wydawcom za teksty w odpowiedziach AI.
W Polsce najwięcej zmieni waga procesora na telefonach. Tam ciężki mechanizm reklamowy kosztuje najbardziej. Warto pamiętać, że część pieniędzy wydawców i tak wraca do Google, o czym pisaliśmy przy zakupach ruchu przez wydawców.
Zyskują serwisy z lekką reklamą oraz domy mediowe, które chcą sprawdzić stronę przed zakupem. Tracą serwisy z ciężkim mechanizmem reklamowym, bo ich wynik zobaczy każdy. Google zyskuje kolejny jawny miernik, którym opisuje cudze strony.
Źródła
- Chrome for Developers — dokument źródłowy: własne ogłoszenie Google o czterech wskaźnikach w CrUX, 15 września 2026\nSearch Engine Land