UOKiK ściga ukryte dopłaty sprawa po sprawie. Brytyjczycy wpisali pełną cenę do przepisów
W pół roku UOKiK zajął się trzema firmami, które doliczały opłaty na końcu zakupu. Polska ustawa nie wymienia z nazwy opłat serwisowych ani za sprzątanie.

Fot. Karolina Grabowska (Kaboompics) / Pexels
Prezes UOKiK w ciągu pół roku zajął się trzema firmami, które doliczały klientom ukryte dopłaty. W kwietniu ukarał biuro podróży Travelplanet.pl, a w październiku postawił zarzuty Legimi oraz Holiday Park & Resort. Każdą z tych spraw urząd buduje od nowa, bo polska ustawa wymienia z nazwy tylko podatki i koszty dostawy. W Wielkiej Brytanii wytyczne urzędu z 7 stycznia 2026 roku każą wliczać do pierwszej ceny każdą obowiązkową opłatę.
Holiday Park pokazywał 88,78 zł za noc. Pobyt kosztował ponad 6 tys. zł
Zarzuty dla Holiday Park & Resort, sieci domków wypoczynkowych, urząd ogłosił 28 października. Sprawdził rezerwację domku z ogródkiem na siedem letnich nocy dla trzech osób. Na początku strona podała 88,78 zł za osobę za noc. Kwota była niska, bo system dzielił koszt na dziewięć osób, a nie na trzy.
W kolejnym kroku stawka wzrosła do 99,30 zł, nadal liczona dla dziewięciu gości. Doszło przygotowanie i sprzątanie domku za 249,99 zł. Formularz pokazywał je jako dodatek do wyboru, choć regulamin mówi, że jest obowiązkowe. Ogródek kosztował 413 zł, czyli 59 zł za dobę.
Potem pojawiła się kwota „do zapłaty”, czyli 6255,99 zł. Nad nią, większą czcionką, stała inna liczba: 90,30 zł. Dopiero na końcu drobny, jasny tekst mówił o kaucji 899 zł. Wspominał też o opłacie serwisowej 4,99 zł za osobę za dobę latem. Kaucja jest zwrotna.
Prąd, gaz, wodę i ścieki firma rozliczała przy wyjeździe. W rezerwacji przez internet nie było o tym ani słowa. Przykładowe rozliczenia za pięć lub sześć dni wynosiły od około 100 zł do ponad 200 zł. Według UOKiK kaucja, opłata serwisowa i media mogły razem przekroczyć 1000 zł. Czasem stanowiły ponad połowę kosztu pobytu.
Urząd sprawdza też regulamin, który pozwalał firmie zmieniać zawarte już rezerwacje z „ważnej przyczyny”. To na razie zarzuty, a nie decyzja. Jeśli się potwierdzą, za każdą praktykę grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu. Szczegóły sprawy opisaliśmy w tekście o zarzutach dla Holiday Park.
Travelplanet.pl dostał 647 tys. zł kary, Legimi zarzuty o 14,99 zł
Pod koniec kwietnia 2026 roku urząd nałożył na Travelplanet.pl karę 647 tys. zł. Przez trzy tygodnie sprawdzał ceny 100 wycieczek. W 47 przypadkach cena na stronie oferty była wyższa niż w wynikach wyszukiwania, średnio o 329 zł na osobę. Wyjazd do Dubaju w wyszukiwarce kosztował 4293 zł, a na stronie oferty 9023 zł. Część cen nie zawierała obowiązkowej składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Decyzja nie jest prawomocna, firma może odwołać się do sądu.
Legimi, serwis z e-bookami i audiobookami w abonamencie, usłyszał zarzuty 26 października. W październiku 2024 roku firma przeniosła część książek do Katalogu Klubowego. Każda pozycja z tego katalogu kosztuje dodatkowo 14,99 zł. Zmiana objęła także osoby, które opłaciły abonament z góry. Urząd zarzuca też, że przycisk „Zamawiam” przy trzech darmowych dniach nie mówił o płatnym abonamencie po okresie próbnym. Więcej piszemy w tekście o zarzutach dla Legimi.
Takie sztuczki w wyglądzie stron i aplikacji nazywa się ciemnymi wzorcami. UOKiK szuka ich także programem DRAKE.
Polska ustawa z 2007 roku wymienia z nazwy tylko podatki i dostawę
Urząd opiera takie sprawy na ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Jej art. 6 ust. 4 pkt 3 mówi, co musi zawierać propozycja kupna produktu. Chodzi o cenę z podatkami oraz dodatkowe opłaty za transport, dostawę lub usługi pocztowe. Gdy nie da się ich obliczyć z góry, sprzedawca musi uprzedzić, że mogą się pojawić.
Przepis nie wymienia opłat serwisowych, za sprzątanie ani za media. Urząd ocenia więc każdą sprawę osobno i sprawdza, czy późne pokazanie opłaty wprowadza klienta w błąd. Ustawa przenosi do polskiego prawa unijną dyrektywę z 2005 roku o nieuczciwych praktykach handlowych. Na tej samej podstawie urzędy w UE ścigają też fałszywe testy i opinie.
Urzędy w Londynie, Waszyngtonie i Brukseli inaczej liczą pełną cenę
CMA, brytyjski urząd ochrony konkurencji i konsumentów, ma nowe uprawnienia od kwietnia 2025 roku. Jego wytyczne z 7 stycznia 2026 roku mówią, że pierwsza cena musi zwykle obejmować wszystkie obowiązkowe opłaty. Osobne podanie opłat według urzędu „zwykle nie wystarczy, by przestrzegać prawa”. W kwietniu 2026 roku CMA ukarał szkoły jazdy AA i BSM na 4,2 mln funtów. Ukryły one opłatę rezerwacyjną w wysokości 3 funtów przed ponad 80 tys. kursantów. Zwroty wyniosły około 760 tys. funtów.
FTC, amerykańska Federalna Komisja Handlu, stosuje swoją regułę o opłatach od 12 maja 2025 roku. Obejmuje ona tylko bilety na wydarzenia i krótkie noclegi, czyli hotele i wynajem wakacyjny. Firma, która reklamuje cenę, musi od razu pokazać kwotę całkowitą z obowiązkowymi opłatami. Reguła nie zakazuje żadnej opłaty i nie ustala jej wysokości.
Komisja Europejska zostawia kary urzędom krajowym i koordynuje ich wspólne kontrole. Wyniki ostatniej ogłosiła 26 marca 2026 roku. Urzędy z 23 krajów UE oraz z Islandii i Norwegii sprawdziły 314 sklepów internetowych. Co dziesiąty doliczał opłaty, na przykład za wysyłkę lub obsługę, na późnym etapie zakupu. Częstsze były błędy przy rabatach, które źle pokazywało 30 proc. sklepów.
Bruksela zapowiada akt o uczciwości cyfrowej na połowę listopada
Akt o uczciwości cyfrowej, po angielsku Digital Fairness Act, to planowane unijne przepisy o ochronie konsumentów w internecie. Według biura analiz Parlamentu Europejskiego projekt ma się pojawić w połowie listopada 2026 roku. Nie wiadomo, czy będzie to rozporządzenie, dyrektywa, czy część większego pakietu. Analiza z 5 października nie mówi, czy projekt obejmie ukryte dopłaty.
Komisja szacuje, że kłopotliwe praktyki w internecie kosztują konsumentów w UE 7,9 mld euro rocznie. W konsultacjach z 2025 roku 62 proc. uczestników widziało odnowienie abonamentu bez przypomnienia. Jednostronne zmiany w abonamentach oceniają też sądy. Najwyższy niemiecki sąd cywilny unieważnił klauzulę Amazona, na podstawie której firma podniosła cenę Prime.
Sklep albo serwis rezerwacji może dziś porównać dwie liczby: cenę w reklamie produktowej lub na liście ofert oraz kwotę na ostatnim ekranie koszyka. Obowiązkowa opłata, która pojawia się dopiero na końcu, na przykład za sprzątanie lub obsługę, była podstawą zarzutów dla Holiday Park.
Źródła
- UOKiK: zarzuty dla Holiday Park & Resort — etapy rezerwacji, kwoty dopłat, możliwa kara, 28.10.2026
- UOKiK: zarzuty dla Legimi — Katalog Klubowy 14,99 zł, przycisk Zamawiam, 26.10.2026
- UOKiK: kara dla Travelplanet.pl — kara 647 tys. zł, 47 ze 100 wycieczek droższych, kwiecień 2026
- CMA: wytyczne CMA209 o przejrzystości cen — obowiązkowe opłaty w pierwszej cenie, 7.01.2026
- CMA: kara dla szkół jazdy AA i BSM — 4,2 mln funtów, opłata 3 funty, 15.04.2026
- FTC: reguła o opłatach od 12 maja 2025 — bilety i krótkie noclegi, cena całkowita, 5.05.2025
- Komisja Europejska: wyniki kontroli sklepów — 314 sklepów, 10 proc. późnych opłat, 26.03.2026
- Biuro analiz PE: Towards a digital fairness act — termin projektu, 7,9 mld euro, konsultacje, 5.10.2026
- Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, art. 6 — treść art. 6 ust. 4 pkt 3