
Google nie zakazuje treści z AI. Karze strony, w których zabrakło pracy człowieka
Google nie zakazuje treści z AI, ale w czterech regulaminach wymaga pracy człowieka. Od 28 października polska KRiBSI może kontrolować firmy.

Google nie zakazuje treści z AI, ale w czterech regulaminach wymaga pracy człowieka. Od 28 października polska KRiBSI może kontrolować firmy.

Google, OpenAI, Meta i TikTok znakują treści z AI na różne sposoby, a ich detektory nie czytają cudzych znaków. Platformy oznaczają tylko część takich materiałów.

textGrain trafi do ChatGPT i Codex w Unii w najbliższych tygodniach. Według testów OpenAI po wymianie co czwartego słowa program znajduje znak tylko w 17 proc. tekstów.

AlterCast oferuje licencjonowane twarze do reklam z AI i płaci tantiemy za każde komercyjne użycie wizerunku. O starcie serwisu napisano 10 i 11 września.

Instagram wprowadził etykietę „profil wygenerowany przez AI”. Konta z wymyśloną postacią, które jej nie dodadzą, przestaną być pokazywane osobom spoza grona obserwujących.

Przepisy AI Act o przejrzystości obowiązują od 2 sierpnia. Polskie agencje, reklamodawcy i prawnicy zgadzają się, że oznaczać trzeba to, co udaje rzeczywistość, a odpowiada ten, kto steruje narzędziem.
Wydawca: IMARKETING Sp. z o.o., Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, KRS 0001203282, NIP 6751820741. · Redakcja: Al. Jana Pawła II 150/127, 31-864 Kraków, tel. +48 516 110 813, redakcja@marketingnewsroom.pl. · Redaktor naczelny: Grzegorz Kubicki. · Sprostowania: redakcja@marketingnewsroom.pl.